Mobilna strona internetowa: 3 najpopularniejsze podejścia

Mobilna strona internetowa: 3 najpopularniejsze podejścia

Ruch z urządzeń mobilny w wielu przypadkach jest dominującym. Dopasowanie strony do smartphonów i tabletów ma też coraz większe znaczenie w walce o wysokie pozycje w wyszukiwarce Google. Mobilna strona internetowa jest w dzisiejszych czasach koniecznością. Sposobów na dopasowanie się do użytkowników smartphonów jest sporo. Oto trzy najważniejsze:

Osobne adresy URL

Dwie osobne wersje stron wciąż są często spotykanym rozwiązaniem. Najczęściej przed adresem dla urządzeń mobilnych widzimy „m.” (np. m.youtube.com). Z pewnością każdy kojarzy takie strony. Wymaga to odróżnienia stron tagami rel=”canonical” (na komputery) i rel=”alternate” (na urządzenia mobilne). Adnotację można umieścić w kodzie lub w mapie witryny. Ważne, by istniał mobilny odpowiednik każdej strony. Należy unikać sytuacji, w której do jednej strony mobilnej ustawiamy wiele przekierowań z wersji na komputery lub odwrotnie.

mobilna strona internetowa

Możemy się spotkać zarówno z przekierowaniami jednokierunkowymi, jak i dwukierunkowymi. W pierwszym przypadku, jedynie użytkownicy smartphonów są przekierowywani na wersje mobilne. W drugim również użytkownicy komputerów są przerzucani do stosownej wersji. Zaleceniem Google jest, by dawać użytkownikom możliwość rezygnacji z przekierowania, tj. umożliwić przeglądanie wersji desktopowej na smartphonie i mobilnej na komputerze.

Zaletą jest duża możliwość dostosowywania wersji do konkretnych urządzeń. Mobilna strona internetowa w tym wariancie jest jednak nie tylko bardziej kłopotliwa w stworzeniu, ale przede wszystkim w rozbudowywaniu i aktualizowaniu. Osobiście nie polecam go osobom prywatnym ani małym firmom prowadzącym blogi lub strony, które są w jakimkolwiek sensie „żywe”.

Dynamiczne wyświetlanie treści

Mobilna strona internetowa z dynamicznym serwowaniem treści jest najbardziej ryzykownym wariantem, jeśli chodzi o indeksowanie. Prawidłowe skonfigurowanie rozpoznawania urządzeń również nie jest takie proste. W pewnym sensie jest to pośrednia wersja między opcją z dwoma adresami, a stroną responsywną (o której za chwilę). Mamy tu jeden url, ale odsyła do innego HTMLa i CSSa, w zależności od urządzenia.

Takie strony są szczególnie skomplikowane, a co za tym idzie droższe, powstają dłużej. Również i one nieszczególnie sprawdzają się w przypadku małych przedsiębiorców i osób prywatnych. Szczególnie, gdy strony te ulegają częstym aktualizacją. Są pewne przypadki, w których dynamiczne wyświetlanie treści lub osobne adresy URL mają sens, ale osobiście, niezależnie od sytuacji, za najlepsze rozwiązanie uważam opcję trzecią, rekomendowaną również przez Google, czyli…

…mobilna strona internetowa w wersji responsywnej

Do największych zalet należy zachowanie pełnej funkcjonalności, wszystkich treści, możliwość wprowadzenia zmian dla wszystkich urządzeń w jednym miejscu. Unikamy też konieczności stosowania przekierowań, co ogranicza ryzyko błędów. Takie strony lepiej indeksują się w wyszukiwarce Google, a do tego wszelkie optymalizacje również wprowadzamy w jednym miejscu. Paradoksalnie opcja ta jest najmniej czasochłonną.

Choć nie opadł jeszcze kurz po zamieszaniu, jakie w marketingu wywołało pojawienie się mediów społecznościowych, trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym marketing internetowy realnie opiera się na czymś innym niż strona internetowa. Choć algorytmy Google również ulegają zmianom, w moim odczuciu ekipa z Mountain View nie jest pod tym względem aż tak kapryśna, jak Mark Zuckerberg. Strona internetowa zawsze będzie pewnego rodzaju filarem. Osobiście traktuję media społecznościowe jako narzędzia wspierające, służące raczej dystrybucji treści. Wiem, że są marketerzy o innych podejściach. Każdy ma prawo do własnego zdania.

Dodaj komentarz

Close Menu