5 książek o pisaniu książek

5 książek o pisaniu książek

Czy można nauczyć się pisać? Czy książki o pisaniu książek mogą w tym pomóc? Podobnie jak umiejętności związane z pozostałymi dziedzinami sztuki, pisanie jest w naszych wyobrażeniach otoczone aurą wyjątkowości, niedostępności. Postrzegamy je jako coś, z czym jedni się rodzą, a inni nie i nic zupełnie nie da się z tym zrobić. Choć sam zacząłem być za „lekkie pióro” (swoją drogą – nie cierpię tego określenia) doceniany zanim jeszcze włożyłem jakikolwiek trud w świadome rozwijanie warsztatu, wątpie by umiejętności te były dla kogokolwiek niedostępne. Nie mniej, wiedza o tym jak pisać jest bardzo trudna do usystematyzowania, a na temat tego jak ją zdobywać więcej jest przekonań intuicyjnych niż metodycznych.

Większość pisarzy twierdzi, że należy po prostu jak najwięcej czytać i jak najwięcej pisać. W pełni się z tym zgadzam. Warsztat wypracowuje się w mozole, spędzając nad jednym i drugim tysiące godzin. Kursy pisarskie i książki o pisaniu książek z pewnością mogą pomóc, choć warto pamiętać, że nie zastąpią dziesiątek tysięcy zapisanych stron i setek tysięcy przeczytanych. Wiele osób szuka informacji o tym, po jakie książki warto sięgać. Poniżej przedstawiam mój osobisty ranking.

1) „Książki o pisaniu książek” – Twoi Ulubieni Autorzy

jak pisaćBardzo wielu pisarzy ma coś takiego na swoim koncie. Pozycje te są zwykle przegadane i więcej jest w nich treści natury inspiracyjno-motywacyjnej, ale to też jest ważne. Twój ulubiony autor jest z dużym prawdopodobieństwem kimś, z kim w jakiś sposób się utożsamiasz. Anegdoty z jego życia, subiektywne opinie, luźne wskazówki – to wszystko może poczęstować Cię solidnym kopem psychologicznym. Takie książki działają trochę jak placebo, przy czym warto zwrócić uwagę na słowo klucz – działają. Poza tym z każdej wyciągniesz przynajmniej jedną przydatną radę, która może zaważyć na Twojej karierze.

Bądź jednak ostrożny. Jednym z moich ulubionych pisarzy jest Stephen King (wiem, wiem… wielu uważa, że nie jest najwyższych lotów, ale mi po prostu jego książki sprawiają przyjemność). Jest kilka strategii pisania (od totalnej improwizacji, po staranne planowanie i tworzenie konspektów). Zdaniem teoretyków przeskakiwanie między nimi zawsze prowadzi do zguby. Nawet doświadczonych pisarzy. Strategią Stephena Kinga jest totalna improwizacja. Inspirując się nim próbowałem na siłę trzymać się tej strategii. Ostatnio spróbowałem skrajnie przeciwnej i czuję się, jakbym znalazł Świętego Graala. Zupełnie niepotrzebnie naśladowałem styl pracy idola. Nie popełniaj tego błędu. Nie zatrać się w powielaniu metod pracy swojego mistrza (pamiętaj, że idol i mistrz to niekoniecznie ta sama osoba – dla mnie King jest tylko tym pierwszym).

2) „Kurs pisania powieści dla bystrzaków” – Randy Ingermanson, Peter Economy

My Polacy, przyzwyczajni do tego, że książka im mądrzejsza i do im starszej grupy celuje, tym bardziej toporna, bezbarwna i nudna, mamy spory problem z poradnikami, które są tak bardzo „amerykańskie”, jak podręczniki akademickie w Stanach. W prawdzie nasi profesorowie, pod wpływem zachodnich trendów, przestają już na siłę demonstrować formą publikacji swoje wyżyny intelektualne, ale ciągle trudno nam potraktować poważnie coś co wygląda jak książka od Przyrody z „podstawówki”. Cała seria „Dla bystrzaków”, to takie właśnie książki. Nie chcę wypowiadać się na temat wszystkich poszczególnych tytułów, ale „Kurs pisania powieści” oceniam bardzo wysoko. Jest ciekawym przeglądem technik, koncepcji. Nie uczyni kiepskiego pisarza dobrym, ale kogoś kto potrafi pisać, ale nie wie jak napisać książkę, może tego nauczyć. Jeśli chodzi o książki o pisaniu książek, to przeczytałem ich bardzo wiele. Gdybym miał polecić jedną – byłaby to właśnie ta.

3) „Poetyka” – Arystoteles

poetykaJestem bardzo postępową osobą, liberalną, otwartą na różne nowości. Nie bardzo jednak lubię zabawy w wymyślanie koła na nowo. Ponad trzysta lat przed Królem Storytellingu, było już wiadomo jakie formy i struktury sprawdzają się najlepiej. Opisał to Arystoteles. O formie trzech aktów poczytasz również w książce z podpunktu drugiego, ale mimo wszystko, Poetyka jest tak krótka (przynajmniej to co się zachowało), że warto po nią sięgnąć. To najprościej podana anatomia utworu literackiego. Bez zbędnego konceptualizowania. Krótko, zwięźle i na temat.

4) „Encyklopedia języka polskiego” – Urbańczyk

encyklopedia języka polskiego

Myślę, że nie tego spodziewaliście się po tym artykule. Długo zastanawiałem się, czy ją tu wstawiać. Wielu autorów pochyla się nad tym jak konstruować zdania, jednak nie do końca przekonuje mnie „napisz tak, bo tak jest ładniej”. Jeśli bardzo dobrze zapoznamy się z zasadami języka polskiego, okazuje się, że jego zasady dosyć precyzyjnie wymuszają na nas to, co „ładne”. Mamy podmiot i orzeczenie. W języku polskim ich kolejność dla większości przypadków jest określona.

To trochę jak z teorią muzyki. Jeśli chcesz grać muzykę popularną, musisz się teorii trzymać (choćby nieświadomie), a jeśli nawet zamierzasz grać Jazz, musisz te zasady poznać, by umieć je łamać świadomie. Poprawna polszczyzna jest absolutną podstawą dobrego pisania. Trzeba się nauczyć stosowania jej w praktyce. Poza tą, niespodziewanie trudną do zdobycia książką, jest pewnie na ten temat wiele innych. W zasadzie już sama Wikipedia może być tu pomocna. Nie przywiązuj się więc do tytułu – chodzi o tematykę.

5) „Każda książka” – Każdy Autor

Oczywiście jeśli będziesz czytać tylko kiepskie, to daleko nie zajdziesz. Z drugiej strony, określenie „dobre” jest bardzo subiektywne. Kluczem do sukcesu jest skala. Czytaj ile wlezie. Im więcej książek, tym więcej dobrych – zwłaszcza, jeśli będziesz brał losowo, jak leci. To nieubłagane prawa statystyki. Z czasem kiepskie zaczniesz oceniać przez pryzmat lepszych. Później zauważysz, że bywają dobre książki napisane tragicznym językiem i kiepskie książki napisane wspaniałym. Wiesz w jaki sposób wydało się, że pod pseudonimem Richard Bachman kryje się Stephen King? Pracownik biblioteki przeczytał jedną z wydanych pod tym pseudonimem książek, po czym zadzwonił do wydawnictwa i powiedział „wiem, że Bachman, to King”.

Dla kogoś kto mało czyta, rozpoznanie pisarza po stylu może wydawać się abstrakcją, ale to po prostu kwestia ilości przeczytanych książek. Każda kolejna zwiększa Twoje rozumienie złożoności dzieła literackiego, umożliwia dostrzeganie pewnych powtarzalnych rzeczy i odsiewanie dobrych rozwiązań od złych. Jeśli do tego dołożysz wytrwałe zapisywanie kolejnych i kolejnych stron, doczekasz tego magicznego dnia, w którym czytając ulubionego autora zaczniesz przyłapywać się na myślach „O! To zdanie napisałbym lepiej”.

Książki o pisaniu książek…

…nie uczynią Cię lepszym pisarzem, ale można z nich wiele wyciągnąć. Uważam, że KAŻDA z nich może Cię czegoś nauczyć. Szczerze mówiąc nie żałuję niczego co w życiu przeczytałem, bo wszystko miało wpływ na mój rozwój. Warto jednak rozumieć rolę, jaką książki o pisaniu książek w tym rozwoju pełnią. Są trochę jak kreatyna, która generalnie wspomaga rozrost mięśni, ale bez ćwiczeń i dobrej diety może co najwyżej osłabić Twój seksualny wigor (dotyczy chyba tylko facetów, nie zawsze i efekt zanika po odstawieniu).

Udostępnij, proszę, ten artykuł, by dzielić się wiedzą z innymi. Czekam również na wszelkie komentarze. Jakie książki o czytaniu książek polecacie?

Dodaj komentarz

Close Menu